List do rodzin intronizowanych 2018

NAJŚWIĘTSZYM SERCOM JEZUSA I MARYI CZEŚĆ I CHWAŁA !

      Drodzy czciciele Najświętszych Serc Jezusa i Maryi: Małżeństwa, Rodziny, Wspólnoty, Młodzież, Dzieci, Osoby samotne oraz Duszpasterze

Serdecznie Was pozdrawiam w tym radosnym okresie Świat Bożego Narodzenia i na progu Nowego Roku 2019. Oprócz życzeń postanowiłem napisać ten list, w którym pragnę podjąć  refleksję nad wydarzeniami z kończącego się roku 2018 r., które miały miejsce w Ojczynie, Kościele, w kontekście Dzieła Intronizacji Najświętszego Serc Jezusa i Maryi w Rodzinie. Na początku pragnę wyrazić moją wdzięczność Panu Bogu i Najświętszej Matce Królowej Polski za 100- tną rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości (1918-2018).  Dziękuję za to, że urodziłem się, wychowałem i żyję w Polsce, narodzie katolickim, czczącym Najświętsze i Miłosierne Serce Pana Jezusa i Najświętszą Matkę. Dziękuję, że wychowałem się w rodzinie, gdzie w głównej izbie na ścianie wisiały dwa święte obrazy Najświętszych Serc Jezusa i Maryi, przy których od dziecka modliłem się. Kiedyś wisiały one prawie w każdym polskim domu. Dziękuję za wiarę chrześcijańską mojego narodu, która stanowi najważniejszą wartość, głęboko zakorzenioną w kulturze i języku ojczystym, w historii i w obecnym żywym duchu narodowym, przekazanym nam przez starsze pokolenie duszpasterzy, katechetów, wykładowców, nauczycieli, wychowawców i rodziców.

I.  Św. Jana Paweł II w homilii na 600-lecie sanktuarium na Jasnej Górze w 1983 roku mówił, że Polska od początków dziejów swojej państwowości przyjęła dar wiary zapraszając do siebie Jezusa i Maryję, niejako do polskiej Kany Galilejskiej. O tym mówią liczne świadectwa pierwszych wieków chrześcijaństwa, a w szczególności pieśń Bogurodzica.  W Kanie Galilejskiej Maryja mówi do sług weselnego przyjęcia: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Co mówi nam Jezus z pokolenia na pokolenie, czego nas naucza?  Chrystus obecny wraz Matką w polskiej Kanie stawia przed nami wielką sprawę wolności. Wolność jest dana człowiekowi od Boga jako miara jego godności. Wolność nie jest ulgą, lecz trudem wielkości. Wolności może człowiek używać dobrze lub źle. Może przez nią budować lub niszczyć. Jesteśmy wezwani do dobrego korzystania z wolności. Wcześniej jako biskup w utworze „Myśląc Ojczyzna” także pisał o wolności. Warto w tym miejscu przytoczyć fragment utworu: „Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać! Przychodzi jako dar, utrzymuje się przez zmaganie /…/ Całym sobą płacisz za wolność – więc to wolnością nazywaj, że możesz płacąc ciągle na nowo siebie posiadać. Tą zapłatą wchodzimy w historię i dotykamy jej epok: Którędy przebiega dział pokoleń między tymi, co nie dopłacili, a tymi, co musieli nadpłacić? Po której stronie jesteśmy? /…/ Historia warstwą wydarzeń powleka zmagania sumień. W warstwie tej są zwycięstwa i upadki. /…/ Słaby to lud, jeśli godzi się ze swoją klęską”.

II.  Wspominane wyżej myśli odnoszą się także do każdego z nas, do naszej osobistej, wewnętrznej wolności, do życia małżeńskiego i rodzinnego oraz życia środowisk pracy i nauki, sięgając społeczności narodowej. W tym roku  radujemy się 100-tną rocznicą odzyskania niepodległości oraz zastanawiamy, co doprowadziło do wcześniejszej smutnej niewoli narodu. Podobnie jak w historii Izraela- naród wybrany szedł w niewolę za swoje grzechy tak i Polska cierpiała za swoje grzechy tracąc niepodległość. Taka mała historia dokonuje się w życiu wewnętrznym każdego człowieka. Jeśli człowiek popełnia grzech ciężki, gdy wpada w jakiś nałóg, zniewolenie, uzależnienie i potem w tym trwa, staje się niewolnikiem grzechu. Po drugie kondycja każdego człowieka, zdawałoby się normalnego jest też opłakana. Bez łaski Bożej żaden człowiek nie ma możliwości zbawienia. Refleksję nad tym tematem podjął sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Tak to wyraził:  Święty Paweł Apostoł patrzą na taki stan człowieka pisze: „Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego (...) Wszyscy zboczyli z drogi. Nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego”. Uznać to w odniesieniu do siebie, to znaczy być pokornym. Ja zbłądziłem i zszedłem z właściwej drogi. To jest pierwsze stwierdzenie, do którego nas musi doprowadzić pokora: uznanie swojej grzeszności. Żebyśmy jednak stanęli przed Bogiem w całej prawdzie, musi do tego dojść jeszcze drugie stwierdzenie. Nie tylko muszę uznać, że jestem grzeszny wobec Boga, ale i to, że nie jestem zdolny do tego, żeby o własnych siłach siebie zmienić, uwolnić się od swoich grzechów. Najtrudniej jest nam uznać tę prawdę. I tutaj najtrudniej nam się stać ludźmi naprawdę pokornymi, bo ciągle nam się wydaje, że gdybyśmy tak naprawdę chcieli, to moglibyśmy siebie zmienić i usprawiedliwić. Widocznie nie chciałem”. Staramy się o jakieś wielkie napięcie czy wysiłek naszej woli, żeby zmienić swoją naturę, żeby pozbyć się złych myśli, skłonności, żeby skruszyć swoje obojętne i twarde serce. Wielu ludzi, idąc taką drogą, dochodzi do jakiegoś całkowitego, wewnętrznego zagmatwania, rozbicia. Staje na skraju rozpaczy”.

III. Istnieje wyjście z takiej niby beznadziejnej sytuacji. Jezus Król Miłości ma moc, przyszedł ratować właśnie grzeszników. Żeby wejść na drogę wolności potrzeba dokonać trzech kroków: krok 1- Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego uzależnienia i naszych problemów – i że nie możemy sobie dać rady z naszym życiem; krok 2 – Uwierzyliśmy, że Moc większa od nas samych Jezus Chrystus może nam przywrócić duchowe zdrowie (wolność); krok 3 – Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece i kierownictwu, łagodnej władzy Jezusa i Maryi. Skoro tyle razy o własnych siłach próbowaliśmy poradzić sobie samemu w życiu i nic z tego nie wychodziło. To teraz Najświętsze Serca Jezusa i Maryi niech się zajmą moim życiem. Jest to istota intronizacji, poddania swego życia osobistego i rodzinnego Najświętszym Sercom. Te trzy kroki powinny stanowić centrum naszego myślenia i codziennej modlitwy. Jezus nie tylko nas ratuje, ale potem, jeśli mu pozwolimy, nas poprowadzi. Ta ma myśl panowania Chrystusa jest istotą naszej duchowości sercańskiej. Przecież całym dążeniem życia o. Mateo Crawley-Boevey SSCC (1875-1960) apostoła intronizacji  było to, aby poprzez poddane Najświętszemu Sercu Pana Jezusa rodziny, podstawowe komórki społeczeństwa i narodu, zakrólował Jezus Król Miłości w poszczególnych narodach i w całym świecie.

IV.   Oprócz refleksji nad wolnością, pragnę poruszyć drugi ważny temat. Otóż tym roku (3-28 paźdz.) odbyło się w Rzymie Zgromadzenia Ogólne Synodu Biskupów nt.: Młodzież, wiara i rozeznanie powołania.  W dokumencie przygotowawczym na Synodu Biskupów była zwrócona uwaga na trzy przekonania dotyczące rozeznania duchowego. „Pierwszym jest to, że Duch Boży działa w sercu każdego mężczyzny i każdej kobiety poprzez uczucia i pragnienia, które wiążą się z ideami, obrazami i planami. (…) Drugim przekonaniem jest, że ludzkie serce, z powodu swej słabości i grzechu, jest zazwyczaj rozdarte, ponieważ pociągają je bodźce różne, a nawet sobie przeciwstawne. Trzecie przekonanie, to fakt, że życie narzuca konieczność podjęcia decyzji, bo nie można się wahać w nieskończoność”. Ewangelia podaje rozwiązania, daje światło do podejmowania decyzji. Episkopat Polski podejmując temat rozeznawania w liście o wychowaniu chrześcijańskim zacytował pewną myśl Viktora Frankala, austriackiego psychologa i psychiatry, więzienia obozów koncentracyjnych II wojny światowej, który przestrzegał swych studentów: „Nie gońcie za sukcesem – im bardziej ku niemu dążycie, czyniąc z niego swój jedyny cel, tym częściej on was omija. Do sukcesu bowiem, tak jak do szczęścia, nie można dążyć; musi on z czegoś wynikać i występuje jedynie jako niezamierzony rezultat naszego zaangażowania w dzieło większe i ważniejsze od nas samych…” Wielu odpowiedzialnych rodziców, dziadków, nauczycieli zadaje sobie pytanie, co robić, by podejmowane przez nich wysiłki wychowawcze były owocne. Jak pomagać młodzieży w ich wyborach życiowych? Człowiek może się dzielić tylko tym co sam posiada. Sam najpierw powinien żyć autentycznie wiarą, mieć w swoim życiu odpowiednio uporządkowaną hierarchie wartości chrześcijańskich, być zaangażowanym w sprawy wielkie i ważne, by potem proponować je młodym.

V.   Podsumowując powyższe rozważania zachęcam siebie i Was do przełożenia proponowanych treści na codzienne konkretne życie. Potrzebna  modlitwa i systematyczne spotykanie się z żywym Jezusem w medytacji słowa Bożego. Wydaje ono owoce, skłania do ciągłego nawracania się, wychodzenia z niewoli na wolność. Zachęcam do codziennego wchodzenie do szkoły Maryi, czyli modlitwy różańcowej połączonej z ewangelicznym rozważaniem tajemnic życia Jezusa i Maryi. Przyjaźń z Panem Jezusem powinna konkretyzować w comiesięcznej spowiedzi wynagradzającej (jak potrzeba częstszej) w okolicy pierwszych dni miesiąca. Uczeń i przyjaciel Najświętszego Serca Jezusowego jednoczy się z nim w Komunii świętej w niedzielę i zawsze, gdy jest na Mszy świętej. Szczególnie należy się mobilizować w pierwsze piątki i soboty miesiąca, aby z miłością przyjmować Komunię świętą wynagradzającą Najświętszym Sercom z grzechy swoje i świata. I w tę praktykę potrzeba wprowadzać dzieci i młode pokolenie. Bardzo pożyteczne dla wzrostu duchowego i dla wzajemnego umocnienia są przynajmniej comiesięczne spotkania formacyjne grupy w jakimś miejscu. A w podczymywaniu ducha intronizacji w rodzinie jest ważna comiesięczna godzinna nocnej adoracji wynagradzająca w domu. Przypominam i zachęcam do wierności w podjętych postanowieniach. Natomiast od Świętego  Andrzeja Apostoła, który przyprowadził do Jezusa swego brata Piotra, uczmy się przyprowadzać do Najświętszych Serc nowe osoby i rodziny.

VI.  Dzięki łasce Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi i gorliwości niektórych osób Dzieło Intronizacji powoli się rozszerza. Według moich szacunkowych obliczeń intronizację dokonało około 170 rodzin/ wspólnot. Jeśli przeciętna rodzina liczy 3 lub 4 osoby (bywają osoby samotne i liczniejsze rodziny) to możemy obecnie liczyć od 500 do 670 osób. Przedstawię teraz panoramę  naszego rozmieszczenia w miastach i wioskach na terenie Polski i Norwegii (wytłuszczonym drukiem zaznaczam nowe miejscówkowości).  W diecezjach warszawskiej i warszawsko-praskiej: Warszawa, Łomianki, Kiełpin, Dziekanów Leśny, Kobyłka, Pruszków, Rybienko Leśne, Wyszków, Pułtusk; w diecezjach rzeszowskiej i tarnowskiej: Gorlice, Ropica Polska, Szymbark, Gładyszów i Smerkowiec, Libusza, Sękowa, Owczary, Siary, Moszczenica; w diecezjach świdnickiej i wrocławskiej: Świdnica, Wrocław, Dzierżoniów, Mrowiny, Kłodzko, Polanica Zdrój, Bystrzyca Kłodzka, Stary Waliszów, Nowy Waliszów, Wilkanów, Długopole Górne, Krosnowice, Pławnica, Łączna,Kąty Bystrzyckie, Stary Wielisław, Starkówek, Boguszyn, Kudowa Zdrój; w diecezji przemyskiej: Ostrów k. Radymna, Munina, Jarosław, Skołoszów; w diecezji bydgoskiej: Bydgoszcz; w diecezji katowickiej i krakowskiej: Redutowy, Radlin, Chrągwica k. Wieliczki; oraz w Norwegii w Honefoss.

Pragnę poinformować Was o tym, że Zgromadzenie Najświętszych Serc Jezusa i Maryi po rozeznaniu i przemodleniu sprawy, zabiega u władz kościelnych, aby zatwierdziły rozszerzenie obecnej nazwy Dzieło Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rodzinie na Dzieło Intronizacji Najświętszych Serc Jezusa i Maryi w Rodzinie. Kończąc proszę Najświętsze Serca Jezusa i Maryi niech błogosławią wszystkim czytelnikom tego listu.

 

 Polanica Zdrój 13.12. 2018 r.                               

 o. Zdzisław Szymczycha SSCC

 Koordynator Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rodzinie                                 

Nowe galerie

więcej zdjęć

Kontakt

57-320 Polanica Zdrój - Sokołówka ul. Reymonta 1
74 868 13 17

© 2015 Klasztor Chrystusa Króla

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
146 0.18420600891113