Polecam do wysłuchania
o. dr Zdzisława Świniarskiego
Wiosła i habit uhonorowane - tak można podsumować dzień 26 kwietnia, czyli dzień
48 rocznicy śmierci naszego Olimpijczyka.
Po tylu latach zostało uhonorowywane miejsce Jego spoczynku, a na Uroczystość przybyło wielu gości z różnych stron Polski z druhami Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego, którego był On wychowankiem i pozostaje jego chlubą pomimo lat, które upłynęły od Jego występów.
Możemy zatem powiedzieć, że nadszedł czas ponownego odkrywania Leona Birkholza, który tylko dlatego, że nie chciał wstąpić do partii komunistycznej został zapomniany, choć pewnie cieszył się, że na koniec swoich lat znalazł spokój i ciszę w klasztornych murach naszego klasztoru.
Dzisiaj jest naszą radością, że naszym współbratem był taki człowiek i będziemy się starać aby Jego postać odkryć na nowo i upamiętnić.
Wszystkim uczestnikom Uroczystości dziękuję i zachęcam do kontynuowania zaczętego dzieła...